No, tutaj to też coś innego. Na wpis ma się czas, można pomyśleć, wymazać ewentualne byki albo zajrzeć do słowniczka.
W rozmowie to znowu coś innego....
Miałam 10 lat, kiedy wyjechaliśmy do Niemiec.
"Swoboda językowa"! O to właśnie chodzi.
Nie posiadam tej swobody w języku polskim, chociaż rozumię wszystko.
hihi ciekawe, że się człowiekowi w głowie czasem taki mętlik zrobi, że miesza języki...